• Wpisów: 443
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 10:46
  • Licznik odwiedzin: 10 032 / 2493 dni
 
ashley19
 
Kraków to jedno z popularniejszych w Polsce miejsc pobytu galerianek. Przed nastoletnimi prostytutkami sprzedającymi ciało za prezenty ostrzegają rodziców policjanci.

"Miłość w naszych czasach nie istnieje, trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać, nie?" - mówi jedna z nastolatek w filmie Katarzyny Rosłaniec "Galerianki".

Rzeczywistość nastoletnich prostytutek polujących na sponsorów w centrach handlowych nie jest tak prosta, jak przekonuje jedna z bohaterek filmu. Galerianki zaczynają od sprzedawania ciała za prezenty, ale szybko wciąga je półświatek - Policjanci jednego z komisariatów w Krakowie prowadzili sprawę nastolatki, którą zatrzymywano na kradzieżach, miała na koncie też groźby i wymuszenia wobec rówieśników. Kryminalna historia tej dziewczyny zaczęła się właśnie w galerii, gdzie szukała sponsorów - opowiada Katarzyna Padło z małopolskiej policji.

Ani policja, ani fundacje zwalczające pedofilię nie mają dokładnego rozeznania na temat skali zjawiska. Pracownicy fundacji Kidprotect, pracujący z młodymi ludźmi, potrafią rozpoznać je w tłumie robiących zakupy. - Najczęściej stoją przed drogeriami, perfumeriami czy sklepami z markowymi ciuchami. Są wyzywająco ubrane. Typują mężczyzn szykownie wyglądających. Niektórym przesyłają propozycje łowiąc ich przez bluetootha, do innych podchodzą. Zazwyczaj same proponują transakcję - mówi Paweł Śpiewak, prezes fundacji Kidprotect.

Od czasu, gdy na ekrany kin weszły "Galerianki", nastolatki zaczęły przenosić się z centrów handlowych do sieci, w której wyszukują sponsorów na portalach społecznościowych. Np. za doładowanie komórki proponują film, na którym robią striptiz. - W internecie działają samodzielnie. W centrach handlowych dochodziło do hierarchizacji grupy, a co za tym idzie: rodziła się przestępczość. W sieci trudniej jest z tym walczyć, bo ani jednej, ani drugiej stronie nie zależy na ujawnieniu się - komentuje się Śpiewak.

Film znacznie utrudnił życie prawdziwym galeriankom, ale zjawisko cały czas istnieje. Jak wynika z obserwacji pracowników Kidprotect, Kraków jest pod względem prostytucji nieletnich wysoko w rankingu polskich miast. Pomaga w tym fakt, że galeria połączona jest z Dworcem Głównym, który często jest też ostoją nastolatek, które np. uciekły z domów.

Krakowska policja od kilku miesięcy prowadzi cykl spotkań z rodzicami dzieci w wieku gimnazjalnym, na których wyjaśnia, czym charakteryzuje się to zjawisko i po czym poznać pierwsze sygnały, że dziecko wpadło w tarapaty. - Policjanci przychodzą na wywiadówki. Szczegółowo omawiają ten temat, podobnie jak zagadnienia cyberzagrożeń. Dyrektorzy szkół sami zgłaszają się do nas z prośbą o takie prelekcje lub to my im proponujemy - tłumaczy Padło.

Policjantka dodaje, że profilaktyka jest w tym przypadku najważniejsza, bo jeżeli młoda osoba zasmakuje łatwych pieniędzy, trudno jej o nich zapomnieć. Postępowania, w których ukarany zostanie mężczyzna, zdarzają się wtedy, gdy nastolatka ma poniżej 16 lat, a sprawa wyjdzie na jaw przez przypadek.

Nie możesz dodać komentarza.